Filmy

Kino to temat rzeka. To taki wyświechtany i kolokwialny termin, który ma przekazać, że na temat filmów można przegadać całą noc.

Nie mamy zbyt wielu filmów i w rozpędzonej postępem współczesności raczej ich zbyt wiele mieć nie będziemy, ale nie omieszkamy mieć tych kilkudziesięciu, które są istotne dla kina, niekoniecznie rozrywkowego i popularnego, ale które warto mieć. Często nie ma ich skąd wziąć, nie ma ich na netflixach, hbo, generalnie nigdzie ich nie ma. A u nas mogą być. Czasami są to filmy emitowane na festiwalach filmowych, nagradzane, ciekawe, mające drugie i trzecie dno, głębię treści, potrafią zapaść w pamięć nie tylko na tygodnie, ale i na lata. Chyba mówi się o nich „klasyka kina”. To właśnie o takich filmach pisze się książki, analizuje się je i właśnie takie produkcje sprawiają, że kino robi kroki do przodu, rozwija się, zmienia i rozlewa się na ekranie bogactwem sztuki filmowej.

Takie właśnie filmy mamy.

No dobra, nie tylko takie. Mamy też kilkanaście produkcji, które zapisały się w historii kina, choć nie wymagają od czytelnika, aby się jakoś szczególnie przygotowywał do ich obejrzenia. Zwyczajnie – film, tyle, że dobry. Bez jakiś zawiłości. Warto je obejrzeć.