Szanowni Państwo!

Podobnie jak facebook, tak i strona internetowa nie jest dobrym miejscem na komunikaty pisane językiem urzędowym, formalnym, często niejasnym. W obu przypadkach jestem zwolennikiem komunikacji zrozumiałej, swobodnej, w stosownych momentach żartobliwej. Język urzędowy nie jest mi obcy, ale umówmy się: jest to język przeznaczony do oficjalnych dokumentów, język odpowiedzi na oficjalne zapytania drogą mailową lub listowną, takie podpisane imieniem i nazwiskiem bądź podstemplowane oficjalną pieczątką. W takich sytuacjach możecie Państwo liczyć na cały wachlarz okrągłych zdań, co do których postaram się wykazać kunsztem zasługującym na miano urzędniczego bełkotu. Nie polecam, ale jeśli ktoś chce, to ok.

Natomiast jeśli chodzi o facebook i stronę internetową…. Tu ma być informacja przystępna i jasna, podana jasno, adekwatna do wymagającego odbiorcy, jakim jest gość biblioteki. Mam nadzieję, że taka forma informacji się spodoba, a ja postaram się, aby nosiło to cechy indywidualne i oczywiście osobiste, bo nie ukrywajmy, nie ma tak, że cokolwiek pisze Biblioteka Gminna. Biblioteka Gminna nic nie pisze, pisze zawsze człowiek. Liczę na to, że swoboda komponowania zdań przypadnie Wam do gustu, chaos dygresji rozbawi, a wszystko razem zaciekawi i zachęci do wizyt w bibliotece i sięgnięcia po niektóre z książek. A jeśli ktoś ma ochotę na oficjalne pytania i oficjalne odpowiedzi – to znacie adres…

Tomasz Potemkowski, dyrektor GBP w Koźminku